Klasyki Polityki

Wilno: Cztery kolory

Wilno – piękne miasto

Wojciech Druszcz / Polityka
Wilno to miasto niezwykłe. Nieco zagubione na rubieżach Europy, poszczycić się może – o czym świadczą bezcenne zabytki – przeszłością godną najwspanialszych grodów naszego kontynentu. Jednocześnie narodowościowe i religijne zróżnicowanie ludności Wilna, jego kulturowy koloryt, nasuwają skojarzenia z Jerozolimą.

Na początku muszę wyznać, że nie jestem rodowitym wilnianinem – przyjechałem do tego miasta w 1948 r., a więc w wieku jedenastu lat. Wilno było wówczas w znacznym stopniu zrujnowane, choć starówka w zasadzie ocalała. Był to czas niezwykły – dokonywała się niemal całkowita wymiana ludności; przed wojną Wilno zamieszkiwali głównie Polacy i Żydzi, po wojnie miasto stało się w większości litewskie, a także rosyjskie. Wielu Polaków wyjechało wówczas do swego kraju, a także – niestety – na Syberię (trafiało tam oczywiście także sporo Litwinów).

Polityka 30.1998 (2151) z dnia 25.07.1998; Świat; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Wilno: Cztery kolory"

Czytaj także

Ludzie i style

Dlaczego Donald Trump nie zatańczy na TikToku?

Gdy jedni prezydenci pokazują się na TikToku, inni próbują go zbanować. Popularna wśród młodzieży – i nie tylko – aplikacja już została usunięta z Indii. Następne będą USA?

Michał R. Wiśniewski
12.07.2020