Klasyki Polityki

Młyn na wodę. Mąki nawet piekarnie nie chcą

Młyny wodne, obecne w Polsce od ośmiu stuleci, dopiero teraz odchodzą w zapomnienie. Młyny wodne, obecne w Polsce od ośmiu stuleci, dopiero teraz odchodzą w zapomnienie. Katarzyna i Maciej Biernaccy / Polityka
Właściciele młynów wodnych mówią, że one umierają, a nie niszczeją. Konserwatorzy zabytków – że można je ożywić, a nie uruchomić. Nawet GS-owscy urzędnicy dostrzegali w młynach duszę: „Młynarzu, maszyna dziękuje ci za konserwację” – pisali na ostrzegawczych tabliczkach.
Konserwatorzy zgodziliby się, by młyny przerobić na kawiarnie lub dyskoteki, byleby bryła budowli pozostała (na fotografii młyn wodny w Tłuchówku)Katarzyna i Maciej Biernaccy/Polityka Konserwatorzy zgodziliby się, by młyny przerobić na kawiarnie lub dyskoteki, byleby bryła budowli pozostała (na fotografii młyn wodny w Tłuchówku)

Młyny wodne, obecne w Polsce od ośmiu stuleci, dopiero teraz odchodzą w zapomnienie. Pięć wieków trwało, zanim na dobre zadomowiły się we wsiach i pewnie jeszcze trochę potrwa, zanim nie będzie ich w ogóle. Po wojnie młyny przejęło państwo. Jeśli właścicielowi udawało się zatrudnić w GS, młyn zwykle istnieje do dzisiaj i ma się nieźle. Jeśli zawiadywał nim ktoś z urzędu, teraz młyn pracuje jako elektryczny albo nie ma go wcale.

Przegryziony przez szczury

„.

Polityka 30.1998 (2151) z dnia 25.07.1998; Na własne oczy; s. 76
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Zygmunt Freud i jego rewizja natury człowieka

Gdy Albert Einstein wytyczał nową drogę myśleniu o przestrzeni, czasie i grawitacji, wiedeński lekarz Zygmunt Freud rewidował wiedzę o istocie człowieczej natury.

Joanna Cieśla
08.09.2015