Klasyki Polityki

Cudze listy

Proces za prywatne listy. Obywatel w labiryncie

Sąd skazał na więzienie Bartłomieja Kwaka za jego prywatne listy. Sąd skazał na więzienie Bartłomieja Kwaka za jego prywatne listy. congerdesign / Pixabay
Sąd skazał na więzienie Bartłomieja Kwaka za jego prywatne listy, bo uznał, że nadawca znieważył w nich panią sędzię. Tym samym sąd naruszył prawo do prywatności, tajemnicę korespondencji i prawo do swobodnego głoszenia poglądów.

Mowa prokuratora mogła brzmieć następująco: Wysoki Sądzie Rejonowy w mieście Mikołów! Bartłomiej Kwak w swoich listach używał słów wulgarnych i znieważył funkcjonariusza publicznego. Listy co prawda były prywatne, oskarżony kierował je do swoich znajomych, ale to żadne usprawiedliwienie. Nie może być tak, że obywatele, nawet całkiem prywatnie, będą korzystać bezkarnie z prawa do wolności słowa. Dlatego żądam dla oskarżonego półtora roku bezwzględnego pozbawienia wolności.

A może prokurator, który na sali sądowej nie miał godnego przeciwnika, bo oskarżony bronił się chaotycznie, a jego adwokat był z urzędu, więc przeważnie milczał, nie bawił się w retorykę, tylko twardo zażądał surowej kary?

Polityka 9.2004 (2441) z dnia 28.02.2004; Społeczeństwo; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Cudze listy"

Czytaj także

Kultura

Wojewódzki z Matą o „Patointeligencji” i „Patoreakcji”

Mata, autor „Patointeligencji”, który właśnie opublikował nowy utwór z równie mocnym tekstem: – Społeczną rolą artysty czasami jest wystawienie się na strzał. Ja się czuję z tym dobrze, to zamieszanie czemuś służy.

Kuba Wojewódzki
03.04.2021