Klasyki Polityki

Przepraszamy, brak wygranej

Wygrał w Totka, kupon zgubił

Tadeusz Późniak / Polityka
Franciszek Majka od ponad roku toczy z Totalizatorem Sportowym spór o 1 736 714 zł. Nie ma już prawie wątpliwości, że to on skreślił sześć szczęśliwych liczb, ale nie może odebrać wygranej, bo nie ma kuponu. Wyrzucił go, gdy usłyszał od pracownika kolektury, że nie trafił.

Majka ma 52 lata, w Totka systematycznie gra od dziewięciu. Zaczął szukać szczęścia, gdy po operacji i trzymiesięcznym pobycie w szpitalu zabrakło dla niego pracy w dziale montażu wrocławskiej Fabryki Automatów Tokarskich. Uznał, że tylko Bóg może wyrównać niesprawiedliwość. Nie miałby problemu, na co wydać pieniądze. Z nim i żoną na 63 m kw. we wrocławskim blokowisku mieszka trzech dorosłych synów, synowa i wnuczka. Zagrał. Od dziewięciu lat gra identycznie. Trzy kupony, pięć zakładów każdy, 9 losowań, za każdym razem ten sam ciąg liczb, w tej samej co zawsze kolekturze przy ulicy Ostrowskiego.

Polityka 44.2000 (2269) z dnia 28.10.2000; Społeczeństwo; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Przepraszamy, brak wygranej"

Czytaj także

Społeczeństwo

Marcel Andino Velez o trudnej sztuce opieki nad niesamodzielnymi rodzicami

Marcel Andino Velez, założyciel opiekuńczej organizacji Młodszy Brat, o tym, dlaczego dom rodzinny jest ważny dla rodziców w jesieni życia i co należy wiedzieć, decydując się na opiekę nad nimi w domu.

Teresa Olszak
25.01.2021