Klasyki Polityki

Na tropach ciszy

Gdzie dziś szukać ciszy

tung256 / Pixabay
Cywilizacja atakuje nas coraz potężniejszym hałasem. W miastach i przy drogach z roku na rok jest o decybel głośniej. Stajemy się przez to coraz bardziej nerwowi, krytyczni, agresywni. Gdzie szukać ciszy i czy w ogóle warto?

Typowy blok z wielkiej płyty na warszawskim Ursynowie. Przy drzwiach na końcu korytarza – tabliczka zamiast dzwonka: „Uwaga! Proszę pukać cicho”. Drzwi uchyla bezszelestnie żona Jarosława C. i od razu prosi szeptem: – Proszę mówić szeptem. Jarosław C. cierpi bowiem na – jak nazywa to medycyna – nadwrażliwość na dźwięki. Prawie 15 lat walczył z wyjącymi rurami, sąsiadami głośno słuchającymi muzyki, z wrzaskami i rykami, alarmami i śmieciarzami. Wreszcie poddał się, przebudował swoje mieszkanie i życie – jak wyszepce później – w twierdzę ciszy.

Polityka 43.2000 (2268) z dnia 21.10.2000; Społeczeństwo; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Na tropach ciszy"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Nauczycieli trzeba będzie dowozić z domów spokojnej starości

Czas najwyższy powiedzieć, że jednakowe pensum dla katechety i polonisty to zbrodnia. Minister Czarnek usilnie pracuje nad tym, aby w szkole nie chciał pracować nikt – z wyjątkiem katechetów.

Dariusz Chętkowski
24.09.2021