Klasyki Polityki

Bilans Norymbergi

Bilans Norymbergi. Jak sądzono nazistów po wojnie?

Ława sędziowska w Norymberdze Ława sędziowska w Norymberdze Corbis
Najpierw spór o prawną podstawę sądzenia zbrodniarzy hitlerowskich, a potem niejasności, przemilczenia, a nawet kłamstwa, zaciemniły obraz Norymbergi, dając pożywkę późniejszym próbom podważenia – w końcu niezaprzeczalnej – wartości trybunału.

Wojna, jaką zapowiedział Adolf Hitler (5 listopada 1937 r. na tajnej naradzie w Kancelarii Rzeszy), miała być zwycięska i prowadzona bezlitosnymi środkami, gdyż „zwycięzców się nie sądzi”. Może zresztą spodziewał się – w najgorszym wypadku – repliki sprzed ćwierćwiecza, gdy pomimo postanowienia traktatu wersalskiego 1919 r. nie osądzono ani cesarza Wilhelma II, ani kamaryli dworskiej, ani generalicji niemieckiej. Holandia nie wydała niemieckiego cesarza, a Wielka Brytania wycofała się z oskarżenia.

Pomocnik Historyczny Tajemnice końca II wojny światowej (90096) z dnia 26.04.2005; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Bilans Norymbergi"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >