Klasyki Polityki

Tacy mili chłopcy

W areszcie uczą się przestępczego fachu, wyjdą podszkoleni

Mirosław Gryń / Polityka
Ci chłopcy to właściwie nie jest patologia ze społecznego dna. A nawet zupełny brak patologii.

Arno ubolewa, że jego relacje z córką Kasią już nigdy nie będą takie jak przed jej porwaniem. Mogłaby być dwujęzyczna, mówić po polsku i włosku, ma przecież dwa obywatelstwa. Teraz jednak mieszka najczęściej we Włoszech i mówi w tym języku. Jej ojciec natomiast, udziałowiec włoskiej firmy, mającej oddziały w Rosji, Czechach, na Litwie, nie może zostawić pracy w filii polskiej. Mała jest tam, on tu, obstawiony ochroniarzami. Po raz drugi nie da bandziorom dostępu do siebie.

Ci chłopcy to właściwie nie jest patologia ze społecznego dna.

Polityka 13.2000 (2238) z dnia 25.03.2000; Społeczeństwo; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Tacy mili chłopcy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >