Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Klasyki Polityki

Skoczek, James skoczek

Historia listonosza, który chciał być jak James Bond

Preferuj w Google
W szkole elektrycznej pamiętają, że Rafał J. zawsze wzbudzał się emocjonalnie na przesilenia pogodowe, a przez resztę roku trwał w hibernacji. W szkole elektrycznej pamiętają, że Rafał J. zawsze wzbudzał się emocjonalnie na przesilenia pogodowe, a przez resztę roku trwał w hibernacji. Rys. Mirosław Gryń / Polityka
Rafała J., najlepszego listonosza urzędu pocztowego Radomsko 1, zniszczyła sława.

4 miesiące temu

Loguje się na Youtube jako użytkownik 944899. Ustawia kamerę, zaprasza na transmisję ze swojego pokoju w mieszkaniu rodziców. Młody, łysiejący, zbolała twarz, 27 lat skończy w listopadzie. Ma ważną sprawę do przekazania społeczeństwu. Jego sława już wtedy dogorywa. Telewizja nie przyjeżdża. Radio nie dzwoni. Użytkownik 944899 zaprasza na serię filmów o przestępczej działalności sądów, prokuratur oraz nauczycieli z Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Radomsku. W pierwszej kolejności należy ukarać germanistkę, panią Ulę.

3 miesiące temu

Drzewa pod blokiem kwitną, a to go pobudza. Wyemitował już w Internecie swoją twarz trzy razy w ciągu miesiąca. Przedstawił się już odbiorcom prawdziwym nazwiskiem – użytkownik 944899 to Rafał J. W trzech transmisjach z pokoju napiętnował wymiar sprawiedliwości. Wiele osób powinno pójść do więzienia. Zwłaszcza pani Ula, germanistka. Ale gazety o tym milczą. Zmowa, sitwa. Rafał J. zachwiał układem powiązań. W transmisji 4 dzwoni do pani Uli spytać, czemu zaniosła do prokuratury te dwa listy, które do niej napisał. „To już, Rafał, moja sprawa” – mówi nauczycielka. Ale dlaczego akurat te dwa listy zaniosła, z których wynika, że on jest złym człowiekiem!? Zacina się. Przyspiesza. Głos ma blaszany. Pani Ula bierze go na spokój, bo jest nim już bardzo zmęczona.

W styczniu 2009 r. złożyła na policji zawiadomienie, że były uczeń ze szkoły elektrycznej grozi jej od 2003 r. (nachodzi, dzwoni, przysyła esemesy, w listach pisze „nie przestaniesz się nade mną znęcać, to cię zabiję”). Te dwa listy wybrano – mówi germanistka wyciszająco, jak do dziecka z problemami. No, jak to – zachłystuje się były uczeń – przecież ona jest świadkiem w sprawie, dlaczego skarżyła na niego na policji, podpisała te zeznania, w których o nim kłamała, że jest zły!

Polityka 36.2009 (2721) z dnia 05.09.2009; Ludzie i obyczaje; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Skoczek, James skoczek"
Reklama