Kolejne zmiany w telewizji publicznej

TVP trafiona, zatopiona?
Informacja, że telewizja publiczna ma nowego p.o. prezesa, nie powinna już budzić żadnego zdziwienia. Że prezes nie ma doświadczenia medialnego, podobno niezbędnego – też nie dziwi.

Jeżeli Bogusław Szwedo, jeszcze kilka dni temu p.o. prezesa, zrezygnował z funkcji dobrowolnie, gdyż uznał, że nie ma kompetencji do kierowania taką instytucją, to nawet dość dobrze o nim świadczy. Inni w podobnej sytuacji nie rezygnują. Jeżeli zrezygnował, bo go o to „poproszono” dla dobra sprawy, czyli PiS, świadczy to o tym, że jest lojalnym sympatykiem partii, która go na odcinek medialny skierowała. Widać był za miękki, za dużo „czerwonemu” oddał, więc musiał przyjść ktoś twardszy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną