Po przesłuchaniu posłanki Kempy

Przesłuchajcie Chlebowskiego
Komisja śledcza hazardowa może przesłuchać każdego posła PiS, ale aby było sensownie, a przynajmniej przyzwoicie, powinna to zrobić dopiero po przesłuchaniu posłów Chlebowskiego, Drzewieckiego i ich znajomego biznesmena z wiadomej branży.

Powinna też przesłuchać Mariusza Kamińskiego, premiera Tuska, ministrów Kapicę i Cichockiego. Komisja nie została powołana po jakichś rzekomo niejasnych działaniach panów Wassermanna, Gosiewskiego czy pani Kempy sprzed lat, ale po rozmowach telefonicznych i cmentarnych posła Platformy sprzed miesięcy i wszystkim, co się z tym wiąże. Gdyby Platforma wykryła swego czasu nieprawidłowości w szeregach PiS i powołała wówczas komisję, to co innego, ale teraz obowiązuje kolejność zgłoszeń.

Wyrzucanie z komisji posłów opozycji pod pozorem konieczności ich przesłuchania zalatuje niestety IV RP, gdzie cel uświęcał środki. Wydawało się jednak, że za Platformy cel i środki są już jednakowo ważne, a marne metody cel wręcz unieważniają.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną