Kraj

Stereotyp przełamany

Wyroki za seksaferę

Wyroki bezwzględnego więzienia dla Andrzeja Leppera (2 lata i 3 miesiące), wicepremiera w rządzie PiS i Stanisława Łyżwińskiego (5 lat), wiceprzewodniczącego Samoobrony są precedensowe w historii sądownictwa w Polsce.

Co ważniejsze, przełamują powszechny wciąż stereotyp, że molestowanie jest babskim  wymysłem, nadwrażliwością, histerią i hipokryzją. Zabawy samców w pracy, zwłaszcza w okolicznościach małomiasteczkowych pozostawały bezkarne. Traktowano je z przymrużeniem oka. Kobiety, zwykle służbowo zależne od samców – milczały.

Przypomnijmy,  kiedy cztery lata temu „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że w „Samoobronie” mogło dochodzić do molestowania, że ofiarowano pracę i stanowiska w zamian za seks, media huczały, ale analizowały sytuację dość chłodno, na zasadzie: no cóż, tego rodzaju zachowania mieszczą się w wizerunku ugrupowania. „Czy było to molestowanie, czy też tylko swoista plemienna subkultura grupy, w której gruby żart, nieprzystojne gesty są czymś naturalnym” - pisaliśmy i my w „Polityce”.

Także dla ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego zachowanie jego zastępcy w rządzie nie było na tyle bulwersujące, by pozbawić go stanowiska. Mimo że tuż po ujawnieniu sprawy zapewniał, że nie widzi możliwości współpracy z osobami, które dopuszczają się takich czynów, dopiero szyta grubymi nićmi gruntowa prowokacja rozsadziła koalicję PiS i „Samoobrony”. Stało się to jednak dopiero siedem miesięcy później.

Dziś już wiadomo: historia z Anetą Krawczyk być może była „grubym żartem”. Ale za ten żart idzie się do więzienia.  

 

 

 

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Bo zupa była za droga. Domowa przemoc majątkowa

Kto ma pieniądze, ten ma władzę. W polskich domach pieniądze mają z reguły mężczyźni. I wykorzystują to. Tak rodzi się przemoc ekonomiczna.

Adam Grzeszak, Magdalena Kicińska
11.05.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną