Śledztwo w sprawie smoleńskiej katastrofy

Przejrzysty woal
Prokurator generalny Andrzej Seremet w najczarniejszych snach nie mógł przewidzieć, z jaką sprawą już na progu swej kadencji będzie musiał się zmierzyć.

Katastrofa prezydenckiego samolotu pobudziła nie tylko społeczne emocje związane z żałobą, ale także oczekiwania, że prokuratura szybko wskaże przyczyny i winnych. Na dodatek te oczekiwania miały i taki podtekst, często nieodpowiedzialnie formułowany, że przecież Rosjanom, będącym gospodarzami tego śledztwa, trzeba bardzo uważnie patrzeć na ręce. Nawet wówczas, gdy od tych, którzy na co dzień z rosyjskimi śledczymi współpracują, słychać prawie wyłącznie pochwały i zapewnienia, że nikt niczego nie próbuje tuszować, zatrzymywać dla siebie, chować pod sukno.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną