Wybory po wyborach

Międzywojnie
Myślicie Państwo, że jest już po wyborach? Bardzo się mylicie. Następne tuż przed nami.
BEW

Grzegorz Napieralski dawno odpadł. Ale jego spoty – i to całkiem nowe – krążą po Internecie i stacjach telewizyjnych, a on sam uparcie krąży po kraju. Dziwne? W normalnych warunkach tak. Ale nie w tym roku. Waldemar Pawlak przepadł w wyborach prezydenckich z kretesem. I co? Walczy dalej, jakby nic się nie stało. Dziwne? Tylko dla tego, kto w ferworze walki o prezydenturę zapomniał, że zaledwie trzy miesiące zostały do bez porównania ważniejszych dla PSL wyborów samorządowych.

Połączone elekcje?

Na prezydenturę SLD ani PSL i tak nie miały szansy. Ani nawet na udział w drugiej turze. Kampanię wiosenną traktowały jako grę wstępną przed kampanią jesienną. Z ich punktu widzenia 4 lipca niczego nie kończy ani nie zaczyna. Będzie tylko etapem wielkiej ogólnopartyjnej walki o mandaty radnych, wójtów, burmistrzów, prezydentów, o posady starostów i marszałków województw, a co za tym idzie, także o fotele dyrektorów szkół, szpitali, teatrów i muzeów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną