Po wyroku w sprawie akcji w Magdalence

Pieniactwo prokuratury
Już ponad siedem lat trwa upokarzanie trojga policyjnych dowódców. Postawiono ich pod pręgierzem za akcję przeciwko bandytom w podwarszawskiej Magdalence.

W marcu 2003 r. antyterroryści  osaczyli w jednej z willi dwóch zdeterminowanych gangsterów: Roberta Cielaka i Igora Pikusa. Kiedy przypuścili szturm, na posesji wybuchły miny-pułapki. Dwóch policjantów zginęło, szesnastu odniosło rany. Akcji nie przerwano, strzelanina trwała ponad godzinę. Obaj bandyci zginęli.

Prokuratura z Ostrołęki (tam przydzielono śledztwo) postawiła zarzuty dowódcy antyterrorystów młodszemu inspektorowi Kubie Jałoszyńskiemu, szefowej wydziału terroru kryminalnego KSP młodszej inspektor Grażynie Biskupskiej i zastępcy komendanta stołecznego inspektorowi Janowi P.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną