Uczelnie bardzo odpłatne

Wyższa szkoła kuszenia
Zagrożone niżem demograficznym uczelnie prześcigają się w metodach promocji i tworzą dziwne kierunki. Ostatnią deską ratunku bywa dla niektórych handel wizami.
Stanisław Rozpędzik/Agencja Gazeta

Trwa wielka wakacyjna bitwa o studentów. Zakończył się właśnie pierwszy etap rekrutacji: najlepsi maturzyści dostali się do renomowanych uczelni na bezpłatne studia. Nie tylko niepubliczne, prowincjonalne, ale nawet najszacowniejsze szkoły łakomie patrzą na tych z gorszą maturą, z których można by utoczyć czesne.

Hipermarket naukowy

W wielu uczelniach nauka traktowana jest jako towar, więc i pomysły marketingowe, i retoryka promocji bywają identyczne jak w hipermarketach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną