Kraj

Zbrodnia wisiała w powietrzu

Siedziba PiS w Łodzi, kilka godzin po tragedii Siedziba PiS w Łodzi, kilka godzin po tragedii Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Ta zbrodnia wisiała w powietrzu, bo od pewnego czasu, przynajmniej od katastrofy pod Smoleńskiem, konfrontacja polityczna w Polsce uległa zaostrzeniu, była celowo podsycana – pisze na swym blogu Daniel Passent.

Zdaniem publicysty „Polityki”  łódzka tragedia wpisuje się w polityczny klimat wojny na słowa, obecnej w polskiej polityce od lat. Bo to nie tylko dyskusja wokół katastrofy i bitwa o krzyż, ale także wcześniejsza, wieloletnia batalia, podczas której z ust polityków padały najostrzejsze oskarżenia i epitety.

Passent odrzuca zarzut Jarosława Kaczyńskiego, który moralną winą za zbrodnię przypisał PO, rządowi i premierowi Tuskowi. „Całe to gadanie o „moralnej odpowiedzialności” można równie dobrze skierować w drugą stronę, która przemawia innym językiem niż PSL i SLD, od lat dolewa oliwy do ognia pod polskim kotłem politycznym. Pojawienie się pochodni nie wróżyło niczego dobrego. Krewcy politycy są po obu stronach” – pisze na swym blogu publicysta, zarzucając prezesowi PiS brak umiaru i powagi w obliczu tragedii.

„Pomiędzy zachowaniem szaleńca, a tym, kto i co popchnęło go do zbrodni, jest daleka droga” – kontynuuje Daniel Passent przypominając polityczne mordy z minionych dziesięcioleci, których motywy nigdy nie zostały wyjaśnione. Nie tylko prezydenta Johna Kennedy’ego, premiera Szwecji Olafa Palme, ale i zapomniane już zabójstwo kilku osób w częstochowskiej Kasie Chorych, obsadzonej przez działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej, do którego doszło w latach 20 minionego wieku. „Amerykanie i Szwedzi mieli na tyle kultury, że nie zaczęli się wzajemnie oskarżać o zbrodnię. [Morderstwo w Kasie Chorych] było wykorzystane do celów politycznych. Szkoda, że historia się powtarza. Obawiam się, że i tym razem nie skończy się na smutku i żalu” – konkluduje Passent.

CZYTAJ WIĘCEJ na blogu „En passant” Daniela Passenta

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną