Polska polityka wciśnięta w lejek

Teoria lejka
Wyobraźmy sobie dwa scenariusze. Pierwszy, że Polską rządzi Jarosław Kaczyński, po Smoleńsku, po krzyżu i po Łodzi. I drugi, że Kaczyńskiego w polityce już nie ma.
Jarosław Kaczyński w Sejmie podczas specjalnego posiedzenia na temat tragedii w łódzkim biurze PiS
Witold Rozbicki/Reporter

Jarosław Kaczyński w Sejmie podczas specjalnego posiedzenia na temat tragedii w łódzkim biurze PiS

Dramat łódzki i wydarzenia, które po nim nastąpiły, pokazały jeszcze raz dobitnie, o jaką stawkę toczy się gra. Kiedy co bardziej zagorzali prawicowi publicyści piszą dzisiaj o konieczności stworzenia alternatywnej Polski w Polsce, państwa w państwie, z własnymi instytucjami, szkołami, mediami, nagrodami i normami, to widać, że może wygrać jedna Polska lub druga, a przegrana musi odejść.

Załóżmy zatem, że odchodzi Kaczyński.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną