Rozmowa z byłym szefem ABW Bogdanem Święczkowskim

Sylwester Latkowski, Piotr Pytlakowski: Jak pan się dowiedział o tym, co wydarzyło się w domu państwa Blidów?

Bogdan Święczkowski: Rano telefon od Grzegorza (Ocieczka – przyp. aut.). Poinformował mnie, że jest na dworcu w Katowicach wraz z dyrektorem Stróżnym (z ABW – przyp aut.), że wracają do Warszawy do pracy, i informują mnie o takim fakcie. Wydałem polecenie, że mają natychmiast jechać na miejsce zdarzenia i zadbać o to, żeby proces reanimacji wykonać w sposób właściwy, zadbać o to, żeby wszystkie dowody zdarzenia zostały w sposób właściwy zabezpieczone, żeby nikt nam nie zarzucał, że cokolwiek jest w tej sprawie nie tak.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną