Etyka w polskich szkołach

Ignorancja w służbie obłudy
Owszem, zapewne w końcu lekcje etyki w szkołach pojawią się powszechniej. Ale będzie to etyka katolicka. Już jest.
Prawdziwa moralność zaczyna się tam, gdzie przeżywamy rozterki i czujemy się winni.
Mirosław Gryń/Polityka

Prawdziwa moralność zaczyna się tam, gdzie przeżywamy rozterki i czujemy się winni.

Gdy zaczynam zajęcia z etyki ze studentami, na pierwszym spotkaniu próbujemy ustalić, czego dyscyplina ta dotyczy. Studenci myślą, że etyka to jakieś nauki moralne, podobne do tych, jakie czasem słyszą od księży, tyle że nauczyciel nie ma koloratki. Skojarzenia idą głównie w stronę ładu seksualnego: moralny to „prowadzący się dobrze”, niemoralny to rozwiązły. Zdarza się też, że studenci odwołują się do dekalogu, a właściwie do jego fragmentów, mówiących o morderstwie i kradzieży.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną