Balcerowicz nie chce rozmawiać

Kłopot z debatą
Mamy kłopot z debatą publiczną. Najnowszy przykład to ,,nie’’ profesora Balcerowicza w odpowiedzi na zaproszenie od ministra Rostowskiego do debaty o OFE.

Balcerowicz nie chce debaty publicznej z Rostowskim, bo nie wierzy, że ona ma sens i że nie przemieni się w wymianę epitetów. Bardzo mi to nie pasuje jako publicyście i obywatelowi. Uważam, że profesor zachowuje się może i ze swego punktu widzenia racjonalnie, ale z perspektywy publicznej – niedemokratycznie.

W demokracji politycy i eksperci nie powinni unikać debat. A zwłaszcza debat o sporym znaczeniu społecznym. Ich rzeczą  jest dopilnować, by nie zeszły do poziomu tabloidu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną