Oni rządzą polskimi partiami

Czas samotnych wodzów
Bardzo źle znoszą krytykę, usuwają niepokornych kolegów. W praktyce jednoosobowo decydują o listach wyborczych. Na czele największych partii w Polsce – w końcu podstawowych komórek demokracji – stoją nie tyle szefowie, co wodzowie.
Grzegorz Napieralski, czyli pierwsze skrzypce w SLD.
Adam Chełstowski/Forum

Grzegorz Napieralski, czyli pierwsze skrzypce w SLD.

Diagnoza, że szefowie PiS i PO despotycznie rządzą swoimi partiami, ma dziś status oczywistości. Jednak fakt ten opisywany jest najczęściej w kategoriach psychologicznych jako wyraz charakterologicznych potrzeb Kaczyńskiego i Tuska. Zapewne jest w tym jakaś prawda, Kaczyński zawsze był despotyczny, zaś Tusk po porażce w 2005 r. przeszedł przemianę, która uczyniła brutalność dominantą jego charakteru.

Jednak wodzostwo w polskiej polityce pojawiło się nie wskutek psychologicznych okoliczności, ale jako polityczna konieczność.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną