Eksposłowie, którzy przeszli do samorządów

Odwrót posła
Posłom znudziło się granie drugorzędnych ról. Wolą mniej eksponowane sceny, gdzie łatwiej o poklask widowni. Dlatego coraz chętniej odchodzą z Wiejskiej.
Janusz Palikot postanowił się odciąć od sejmowej polityki.
Iwona Burdzanowska/Agencja Gazeta

Janusz Palikot postanowił się odciąć od sejmowej polityki.

Wojciech Żukowski jesienią został burmistrzem Tomaszowa Lubelskiego. Wcześniej przez trzy lata był posłem PiS. Jak sam twierdzi, o trzy lata za długo. – Pamiętam wieczory w pokoju sejmowym, gdy siedziałem nad jakąś interpelacją i myślałem: co ja tu robię­? W Sejmie był debiutantem, i choć posłowanie wielu kojarzy się z awansem, dla niego okazało się degradacją. Zanim przyjechał do Warszawy, zajmował gabinet wojewody lubelskiego. – Do ostatniej chwili w urzędzie podejmowałem ważne decyzje. Nagle wszedłem do parlamentu i zobaczyłem, że na nic nie mam realnego wpływu. Gdy Jarosław Kaczyński dowiedział się, że Żukowski chce zostać burmistrzem 20-tys. miasta, na forum partii pogroził mu palcem. – Wymieniając mnie z imienia i nazwiska, powiedział, że to marnotrawienie potencjału partii, ale dodał, że nie będzie przeszkadzał – wspomina Żukowski.

Krzysztof Lisek (PO), który z Wiejskiej przeniósł się do Brukseli, rozumie Żukowskiego. – W Sejmie parlamentarzysta z tylnych rzędów przychodzi na głosowania, dostaje ściągę z klubu i naciska guziki. Tu nie ma miejsca na samodzielność.

Wielu posłów uważa, że dla ludzi w wieku średnim, z wykształceniem, energią i pomysłami trwanie przy Wiejskiej daje poczucie marnowania czasu i potencjału. Przeciwko nim działa logika bloków partyjnych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną