Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie
Słowa, które padają z ust polityka, nie zawsze wychodzą spod jego ręki. Coraz częściej przemówienia najważniejszych osób w państwie są dziełem wynajętego autora. Na Zachodzie to norma, w Polsce wciąż rzadkość.
Politycy różnie mówią, niektórzy mają też problemy z pisaniem. Od speechwriterów jednak z reguły stronią.
FORUM //PantherMedia

Politycy różnie mówią, niektórzy mają też problemy z pisaniem. Od speechwriterów jednak z reguły stronią.

Kiedy prezydent Bronisław Komorowski ma wygłosić dużej wagi, oficjalne przemówienie, najpierw zwołuje doradców. – Dyskusja nad tekstem trwa dość długo. Sławek Nowak daje swój PR-owski temperament, Tadeusz Mazowiecki spokój, Tomasz Nałęcz historyczne tło, a Irena Wóycicka zwraca uwagę, że warto wspomnieć o kobietach. Po tej burzy mózgów zazwyczaj rysuje się jakiś pomysł – opowiada jeden z doradców Komorowskiego.

Potem prezydent sam wokół tych tez buduje przemówienie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną