Nie żyje Waldemar Baszanowski

Zostaje legenda...
W wieku 76 lat odszedł wybitny sportowiec, mistrz olimpijski z Tokio (1964) i Meksyku (1968), wielokrotny rekordzista świata wagi lekkiej w podnoszeniu ciężarów.

 

Człowiek niezwykle szlachetny, również w sporcie, który uprawiał, a w którym droga do rekordów niejednokrotnie wiodła nie przez salę treningową, lecz przez aptekę. I taką, czystą drogę do medali promował w sporcie Baszanowski.

Był mistrzem, który przełamał hegemonię radzieckich sztangistów, królujących we wszystkich kategoriach podnoszenia ciężarów. Pierwszym, który również elegancją sylwetki w niczym nie przypominał atletów z napompowanymi muskułami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną