Leszek Miller nowym szefem SLD

Początek końca?
Wygrana Leszka Millera w wyborach na przewodniczącego SLD - czy to aby nie szczyt możliwości i tego polityka, i tej partii? Jego szefostwo będzie takim trochę zawiadywaniem masą upadłościową.

Bon moty Leszka Millera o tym, kiedy to mężczyzna kończy i kiedy zaczyna weszły już do kanonu języka politycznego, zwłaszcza że ich autor widowiskowo sam kilka razy zaczynał i kończył swoją karierę. Teraz znowu zaczął, najpierw jako szef klubu parlamentarnego, a dzisiaj dodatkowo już jako przewodniczący SLD.

Wszyscy się tego spodziewali, mimo że trwały jakieś inne personalne przymiarki i rozgrywki wewnątrzpartyjne, bo po prawdzie Sojusz nie miał większego wyboru, gdy główny konkurent, czyli Ryszard Kalisz, przegrał wcześniej walkę o szefostwo klubu w sejmie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną