Co kiełkuje w głowach prawicowo zaangażowanych

Kraj drugiego obiegu
Czy iść na jakieś układy z III RP, aby ją zmieniać, czy jednak zamknąć się w patriotycznej twierdzy, czekając na przebudzenie narodu i na Wolną Polskę? Na prawicy, choć brzmi to dziwacznie, odrodziły się dylematy dawnej opozycji z czasów PRL.
„Polska drugiego obiegu napawa się swoją wyższością i jednocześnie radykalizuje”.
Krzysztof Żuczkowski/Forum

„Polska drugiego obiegu napawa się swoją wyższością i jednocześnie radykalizuje”.

Polska drugiego obiegu to pojęcie używane dzisiaj w środowiskach konserwatywnych i katolickich zupełnie naturalnie, podobnie jak „naród wewnętrzny”, a więc patriotyczny rdzeń, niejako naród właściwy, który, choćby w mniejszości, przechowuje w depozycie największe polskie wartości. I trwa tam teraz ożywiona dyskusja: czy da się zbudować alternatywną Polskę bez żadnego związku z rządzącym reżimem, czy też jednak (jak twierdzą „kolaboranci”) należy trwać w rozmaitych instytucjach, trzymać dzielnie przyczółki i nie unosić się w każdej sytuacji honorem, gdyż zwolennicy III RP to wykorzystują do rugowania patriotów z wszelkich miejsc.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną