Pies czyli kot

Czy trawa wytrzyma?
Pojechałem z Suwałk do Zielonej Góry po prostu na obiad, bo lubię czasem jeść poza domem. Jadłem i zastanawiałem się, kto mógłby w tej chwili zastąpić Donalda Tuska na krześle premiera. Teraz właśnie płacę za obiad i zastanawiam się, czy w ogóle jest się nad czym zastanawiać. Wstałem od stołu…

Miller nie ma szabel, a poza tym nie ma szans. Był już premierem i wszyscy pamiętamy, jak to się skończyło. Pawlak też już był. On zawsze jest w rządzie, choć nie ma cienia zaufania do chimerycznego państwa. Jak się okazuje, jedno drugiemu nie przeszkadza. Palikot ma zaufanie, nie był nigdy premierem, ale przecież się rozgrzewa. Stoi przed Sejmem, pali papierosy i zapowiada modernizację Polski.

Spacerkiem ruszyłem do hotelu. Na deser zostali mi Ziobro i Kaczyński.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną