Senat, prawo prasowe i ACTA

Sprostowań nie będzie
Oto senatorowie, wykonując sugestie Trybunału Konstytucyjnego, wzięli się za udoskonalanie prawa prasowego.

Idea przewodnia zmian przygotowanych przez Biuro Legislacyjne (bo w Senacie to prawnicy, a nie senatorowie piszą projekty) polegać miała na ujednoliceniu dwóch form – sprostowania i odpowiedzi. Zamiast nich miała pozostać polemika dotycząca nie tylko faktów, ale też ocen, za to drukowana obowiązkowo i przysługująca praktycznie każdemu. Dziennikarze mieli być pozbawieni nawet możliwości ustosunkowania się do niej.

Oczywiście, mimo wcześniejszych doświadczeń, choćby z umową ACTA, nowy przepis nie został z nikim skonsultowany, nie zapytano o zdanie żadnego dziennikarza, stowarzyszenia twórczego, związku wydawców, a nawet rządu, czyli na przykład ministra kultury, pod którego auspicjami obrady na temat zmian prawa prasowego trwają od lat.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną