Mecz otwarcia Polska-Grecja: 1:1

Dwie twarze
Po meczu otwarcia wiadomo, że wysnuwanie prognoz odnośnie wyniku na podstawie przełomowych wydarzeń na boisku to ryzykowne zajęcie, a gospodarzom wielkich turniejów faktycznie pomagają ściany.

Trener Franciszek Smuda wszedł na konferencję prasową z posępną miną, na pytania odpowiadał chaotycznie. Widać było, że myślami jest gdzie indziej. Jego mentalnej nieobecności trudno się zresztą dziwić. Bo jak tu się cieszyć z punktu w meczu, który po pierwszej połowie wydawał się do wygrania? Ale też nie ma co załamywać rąk nad stratami, skoro mogło być jeszcze gorzej, gdyby Przemysław Tytoń nie obronił rzutu karnego. Jak osądzać Wojciecha Szczęsnego – osłabił drużynę i spowodował karnego, ale gdyby nie jego faul, Grecy zdobyliby drugą bramkę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną