Stefan Niesiołowski polemizuje z Żakowskim

Fałszywa symetria
Teza, że mamy w Polsce konflikt polityczny, w którym dwie strony są mniej więcej tak samo winne i agresywne, co prowadzi do brutalizacji polskiej polityki, jest gruntownie fałszywa - Stefan Niesiołowski polemizuje z tekstem Jacka Żakowskiego.
Stefan Niesiołowski.
Tomasz Adamowicz/Forum

Stefan Niesiołowski.

Teza, że mamy w Polsce konflikt polityczny, w którym dwie strony są mniej więcej tak samo winne i agresywne, co prowadzi do brutalizacji polskiej polityki, jest gruntownie fałszywa. Ta fałszywa symetria przyczynia się do dodatkowego zaognienia wojny polsko-polskiej i działa na korzyść pisowskiej strony w tej wojnie. Wielokrotnie ujawniający swoją irracjonalną niechęć do Platformy Obywatelskiej i rządu Donalda Tuska Jacek Żakowski był uprzejmy tezę tę po raz kolejny powtórzyć, w dodatku obciążając moją skromną osobę szczególnymi „zasługami” w brutalizacji polskiej polityki. Nie pamiętam, żebym oglądał jakąś wypowiedź Stefana Niesiołowskiego, która nie byłaby agresywna, obraźliwa, poniżająca kogoś. Ta agresja nie jest wbrew pozorom bez sensu. Ona jest zamiast sensu” – napisał w tekście („Pakt o nieagresji?”, POLITYKA 23) i zaproponował ciekawe rozwiązanie: mianowicie bojkot tych polityków, którzy jego zdaniem są „agresywni”. „Zero tolerancji dla agresji w polityce. Kto nie umie się obejść bez agresji, tego partia wyklucza. Zero tolerancji dla agresji podczas demonstracji. Kto lży albo rzuca, ten staje przed sądem. Zero tolerancji widzów, słuchaczy i czytelników dla agresji w mediach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną