Fatalni Anglicy, Włochy w półfinale

Zablokuj albo wybij
Jest w futbolu sprawiedliwość. Gra, którą pokazali Anglicy, powinna być karalna.

Odkąd oglądam mecze świadomie, czyli mniej więcej od dwudziestu lat, kibicuję Anglikom na wielkich turniejach. Mniejsza o powody, kibicuję i już. Nie jest to jednak uczucie ślepe, ani bezwarunkowe. Kolejne niepowodzenia angielskiej reprezentacji przyjmowałem więc z godnością, przeważnie przechodząc do porządku dziennego nad faktem, że przegrali, bo trafili na lepszych od siebie. Nawet jak dwa lata temu na mundialu w RPA w 1/8 finału sędzia nie uznał prawidłowej bramki Franka Lamparda w spotkaniu z Niemcami (przy stanie 2:1 dla Niemiec) nie trafiały do mnie argumenty, że Anglikom stała się wielka krzywda, gdyż odrobienie strat tchnęłoby w nich nowego ducha.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną