Spór o Rzecznika Praw Dziecka

Zejdźcie z ringu
Sprawa dwulatki porzuconej „na chwilę” na lotnisku sprowokowała medialną bójkę, która mocno przeraża.

Bójka w skrócie: Jerzy Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, doradca Rzecznika Praw Obywatelskich, przyłożył publicznie Rzecznikowi Praw dziecka Markowi Michalakowi. Zarzucił mu nieudolność i brak zainteresowania sprawowaną funkcją. Dlaczego szlochająca dziewczynka nie znalazła w Michalaku sprzymierzeńca, a jej rodzice sprawiedliwego kata? Michalak przyjął cios z poczuciem głębokiej niesprawiedliwości. Dlaczego mnie biją, przecież praca w biurze wre, rzecznik wstawia się  za setkami dzieci, których prawa są łamane. Są na to dowody.

W tym samym dniu na ring wdarł się Jakub Śpiewak, założyciel Fundacji Kidprotect i rzucił się na Owsiaka, zarzucając mu permanentną lanserkę telewizyjną, brak ogłady i wyczucia sytuacji. Następnie zaczęła się regularna licytacja na osiągnięcia organizacji reprezentowanych przez panów na ringu. Trzeba spodziewać się kolejnych ciosów, ale i martwić, że te silne organizacje i urzędy, które powinny ze sobą współpracować, wspierać nawzajem i wymieniać doświadczeniami, żrą się na potęgę, tracąc kompletnie powagę i wiarygodność. Widać, jakie emocje musiały targać osobami dramatu długo przed incydentem na lotnisku.

Dzieje się to w sytuacji,  kiedy sytuacja wielu dzieciaków zaczyna być naprawdę trudna. Ułomne przepisy ustaw o rodzicielstwie zastępczym, przemocy w rodzinie, galopujący kryzys i postępująca w związku z tym kryzysem bieda w dramatyczny sposób pogarszają sytuację dziecka w wielu rodzinach. Dziecko bywa pierwszą ofiarą emocji dorosłych, którzy tracą pracę, status materialny, pewność siebie. Na dziecku najłatwiej rozładować złość. Trudno poświęcać mu uwagę, gdy cała energia dorosłego skierowana jest by dotrwać do pierwszego.

Dochodzi do tego absolutny brak wiedzy dorosłych o tym, jak być rodzicem. Jakie są zadania rodzica, na czym polega odpowiedzialność za dziecko. Materialna i emocjonalna. Także w momencie, gdy stracić można wakacje, na które ciułało się pół roku.

Chciało by się, by zamiast publicznych awantur szef Wielkiej Orkiestry, Rzecznik Praw Dziecka i szef dużej organizacji pozarządowej zaczęli myśleć o edukowaniu dorosłych, którzy są już lub będą rodzicami. Żeby znaleźli na to sposób.

Co do dwulatki z Pyrzowc. Trzeba teraz uważać, by medialna nagonka na jej rodziców nie doprowadziła do kolejnej tragedii. Rodzicom, którzy idiotycznie zachowali się na lotnisku grozi pozbawienie praw rodzicielskich. Trzeba tylko rozważyć, czy brak rodziców to najlepsze, co może spotkać tę małą dziewczynkę. Jej los polecam uwadze panów Owsiaka, Michalaka i Śpiewaka. Jeśli na czas zejdą z ringu.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną