Politycy kandydują na prezesa PZPN

Partyjna czujność
Politycy zapowiadają skok na PZPN. Ich słodką tajemnicą jest w jaki sposób przekonają do siebie elektorów na wyborczy zjazd.

Roman Kosecki jest kolejnym politykiem, który zgłosił swój udział w wyścigu na stanowisko prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wcześniej zrobili to europoseł PiS Ryszard Czarnecki oraz poseł Solidarnej Polski Mieczysław Golba. To się nazywa partyjna czujność – skoro przy okazji tych wyborów można się przypomnieć opinii publicznej, to trzeba skorzystać, zwłaszcza jeśli w pracy parlamentarnej nie ma się specjalnie czym pochwalić. I nawet jeśli nie ma się szans na elekcję.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną