O polityce w chamskim wydaniu

Chamy na salonach
Na prawicy trwa ożywiona dyskusja o dopuszczalności chamstwa w walce politycznej.
„Insynuacja to w istocie najbardziej wyrafinowana forma chamstwa i agresji, gdzie wulgarność i pogarda są ukryte w pseudoprawniczym slangu, w ideologicznym kodzie”.
Corbis

„Insynuacja to w istocie najbardziej wyrafinowana forma chamstwa i agresji, gdzie wulgarność i pogarda są ukryte w pseudoprawniczym slangu, w ideologicznym kodzie”.

Zarzewiem sporów, co jeszcze wolno, czego już nie, stał się incydent z wybuczeniem Tuska i Komorowskiego na cmentarzu podczas obchodów rocznicy powstania warszawskiego. Pojawił się kac moralny, że jednak nie wypada, że to cmentarz, że skrytykował to zachowanie powstaniec gen. Zbigniew Ścibor-Rylski. Poczucie dyskomfortu próbowano różnie łagodzić, a to przez wykazanie, że krytyka nieudolnej władzy jest dopuszczalna wszędzie tam, gdzie władza się pokazuje, a to przez dowodzenie, że weteran powstania jest zarejestrowany jako współpracownik dawnej bezpieki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną