Najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało

Ile dla głowy
Najważniejsze osoby w państwie zdecydowanie za mało zarabiają, ale nie mają odwagi dać sobie podwyżek.
PIOTR BAWICKI/EAST NEWS, LESZEK ZYCH, ADAM CHEŁSTOWSKI/FORUM

Ludzie, którzy zarządzają 38-milionową „korporacją” i miliardami złotych, od których decyzji zależą losy kraju, grup, środowisk, mają pensje porównywalne do personelu średniego szczebla w niedużej firmie. Zresztą urlop też muszą brać chyłkiem, żeby się tylko nie wydało. Wymagania wobec najwyższych urzędników w państwie są ogromne, mają zajmować się wszystkim i odpowiadać za wszystko, ale ma to się odbywać, jak należy rozumieć – jedynie w ramach „powołania” i „misji”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną