NIKE dla Marka Bieńczyka

Twarz eseisty
Dobrze, kiedy nagroda literacka jest zaskoczeniem. Dobrze, kiedy budzi emocje. Tak było w tym roku z Nagrodą NIKE dla „Książki twarzy” Marka Bieńczyka.

Szesnastą edycję nagrody wygrał po raz pierwszy zbiór esejów literackich. W ten sposób doceniono też gatunek szlachetny, ale i traktowany często po macoszemu. Spodziewano się raczej nagrody dla Magdaleny Tulli za świetne „Włoskie szpilki” albo dla Andrzeja Franaszka za solidną biografię Miłosza (otrzymał za nią w tym roku nagrodę czytelników „Gazety Wyborczej”). Obie te książki zresztą już zebrały laury: „Miłosz” Nagrodę Kościelskich, a Tulii Nagrodę Gdynia i Gryfia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną