Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Jabłko

Krzysztof Mroziewicz zaskoczył nas po raz kolejny. Dyplomata, polityk, znawca Orientu napisał tym razem książkę o kobietach „33 Ewy i trzech Adamów”. Na okładce króluje nadgryzione jabłko. Rajskie oczywiście. Z tym jabłkiem jest niemały problem. Podług jednej wersji Ewa za namową węża tylko zerwała owoc, spróbowała i oddała mężowi, który zżarł resztę z ogryzkiem włącznie. Podług drugiej ona tylko (co nie zwalnia jej od winy) jabłko zerwała i od razu oddała chłopu. Podług trzeciej wreszcie zajadali się owocem pospołu, aż do interwencji Jahwe.

Mroziewicz najbliższy jest tej trzeciej interpretacji. Kobieta i mężczyzna równie dużo wyssali soków z drzewa wiadomości dobrego i złego, są sobie bliźniaczy w występku, grzechu i zbrodni. Nic dziwnego, że większość portretów poświęca Mroziewicz kobietom złym i demonicznym. Niekiedy, jak w przypadku Jiang Quing, ostatniej żony Mao, sięga po obrazowanie zgoła dantejskie. Nie szkodzi mu nawet, że jej mąż był (cytuję): „człowiekiem okrutnym i z sadystycznym zadowoleniem popierał zbrodnie swojego pomysłu, gburem, okrutnikiem…” etc. Jiang Quing nie jest bynajmniej wyjątkiem.

Autor nie uchyla się od bycia bezlitosnym prokuratorem. Czasami nawet te sądowe granice przekracza. Tak jest na przykład w przypadku Maty Hari, kiedy z jednej strony zauważa, że dotyczące jej dane nie zostały w pełni ujawnione, z drugiej przechodzi nad tym do porządku dziennego, przyznając obwinionej tylko odwagę i abnegację w obliczu śmierci. Takie jest już jednak prawo biografa, który nigdy, choćby leżały przed nim pełne tomy akt, nie będzie miał dostępu do wewnętrznych motywacji i skomplikowanych dróg logicznych swoich bohaterów.

Polityka 42.2012 (2879) z dnia 17.10.2012; Felietony; s. 113
Reklama