In vitro: Platforma wyrzuca ustawę do kosza
Nie będzie specjalnej ustawy regulującej in vitro. Decyzją premiera, projekt wyląduje w koszu, a sprawy związane z zapłodnieniem pozaustrojowym ureguluje wyłącznie konwencja bioetyczna Rady Europy, która ma być ratyfikowana w przyszłym roku.
Zespół PO ds. in vitro ma też opracować przepisy, które zasady konwencji bioetycznej przeniosą na grunt polskiego prawa.
Michael Dalder/Reuters/Forum

Zespół PO ds. in vitro ma też opracować przepisy, które zasady konwencji bioetycznej przeniosą na grunt polskiego prawa.

Polska podpisała konwencję w 1999 r. za rządów Jerzego Buzka, ale do dziś nie została ratyfikowana.  W dokumencie sformułowano między innymi zakaz praktyk eugenicznych, zwłaszcza selekcji płci, a także badań na embrionach oraz handel nimi. Nie ogranicza natomiast liczby zarodków, które można zamrażać.

Premier widząc, że w klubie PO nie jesteśmy w stanie pogodzić swoich światopoglądowych przekonań doszedł do wniosku, że te sprawy nie powinny być rozstrzygane w politycznym głosowaniu – mówi poseł Jarosław Katulski, szef zespołu PO, który miał opracować kompromisowy projekt ustawy dotyczący in vitro.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną