Żądza mordu, czyli polowanie na Muchę

Gra w packi
Tusk nie pacnął Muchy – oznajmił z nadzwyczajną galanterią jeden z tabloidów, gdy premier nie przyjął dymisji minister sportu. Tak więc po blisko dwóch tygodniach egzekucji wykonywanej na pani minister wspólnie przez polityków i media okazało się, że żądza jakiegoś rządowego mordu nie została zaspokojona.

A przecież tak się starano, wspólnym wysiłkiem panów i pań (kto zresztą wie, czy panie nie były w tym akurat przypadku bardziej zażarte) wykonano takie piękne polowanie z nagonką. Codziennie przypominano „wpadki” pani minister, powtarzano, że przecież na sporcie się nie zna, więc jeśli już musi być ministrem, niech szuka posady gdzie indziej, a nie na tej działce, w której uprawianiu biegli są tylko panowie. Użyto też cięższego kalibru: jest w ciąży, a więc niech odpoczywa, romansowała z ministrem Gowinem, który zresztą ma nieślubne dziecko, nie bardzo wiadomo z kim.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną