Machiavelli a polska polityka

Lud rządzi księciem
Donald Tusk nie jest ideałem. Jarosław Kaczyński tym bardziej. Ale większość wad, jakie w nich widzimy, pochodzi nie od nich, lecz od nas. Od społeczeństwa. Aby to dostrzec, warto się pochylić nad Machiavellim. I spytać go o to, czemu polska polityka jest taka, jaka jest.
Kaczyński z zuchwałą brutalnością niszczył wszystkich stojących mu na drodze – od Geremka i Mazowieckiego po samego Wałęsę, Tusk wiernie stał po stronie romantycznych zasad.
East News, Corbis/Polityka

Kaczyński z zuchwałą brutalnością niszczył wszystkich stojących mu na drodze – od Geremka i Mazowieckiego po samego Wałęsę, Tusk wiernie stał po stronie romantycznych zasad.

Na pierwszy rzut oka wikłanie Machiavellego w polską politykę ma posmak dziwactwa. Jak jednak się wyrwać z jałowej rutyny sporu PiS z PO? Jak znaleźć twardszy grunt, na którym można poważniej porozmawiać? Aby to zrobić, trzeba odskoczyć daleko. Bardzo daleko. Trzeba się wyprowadzić ze swego kraju i swojej epoki. Dopiero wtedy zobaczymy nie PiS i nie PO, ale samą politykę.

Dlaczego cofać się aż o pięćset lat, do Florencji Machiavellego? Bo problem, przed jakim stanął, był podobny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną