Kraj

Nowy prezes, stary wicepremier?

Janusz Piechociński nowym prezesem PSL

Janusz Piechociński nieznaczną różnicą 17 głosów niespodziewanie wygrał wybory na prezesa PSL, pozbawiając tej funkcji Waldemara Pawlaka.

Ten ostatni zapowiedział więc złożenie dymisji ze stanowiska wicepremiera, czemu nowy szef partii jest przeciwny. Uważa, że Pawlak powinien zostać w rządzie. Postuluje natomiast renegocjację umowy koalicyjnej.

Piechociński startował w wyborach na prezesa swojej partii już kilkakrotnie. Zawsze przegrywał. Co się zmieniło?  Wewnętrzny układ sił w PSL. Człowiekiem, do niedawna dla działaczy najcenniejszym, bo to on dzielił stanowiska w podległych mu agencjach, był Marek Sawicki. Gdyby to on – przed aferą – wystartował w wyborach, szanse na zwycięstwo miał spore. To jego ludzie, którzy niekoniecznie uważani byli za ludzi Waldka (jak o byłym już prezesie mówią starzy ludowcy) dzielili w terenie unijne pieniądze, umacniając Sawickiego wpływy i władzę w partii.  W terenie bardzo zbliżył się do wpływowych ludzi dawnego lidera SKL - Artura Balazsa.

Po aferze taśmowej Sawicki niespodziewanie musiał odejść. Zastąpił go niesamodzielny Stanisław Kalemba, bliski Pawlakowi. Istniało niebezpieczeństwo, że niespiesznie ale konsekwentnie zacznie robić także porządki w agencjach, zmieniając wewnętrzny układ sił. Sawicki nie mógł do tego dopuścić. Piechociński, świadom własnych, partyjnych niedostatków (dla ludowców jest zanadto inteligencki), zblokował siły z byłym ministrem rolnictwa. Zagrali w jednej drużynie. Przeciwko Waldkowi. I wygrali. Od prawdziwości – lub nie – tej koncepcji zadecydują się dalsze losy Stanisława Kalemby.

Sam Pawlak, jako wicepremier, będzie dla PSL nadal przydatny. Piechociński, namawiając go do zatrzymania teki, brzmi szczerze. On sam nie ma przecież żadnego rządowego doświadczenia, a Pawlak o interesy ludowców potrafi dbać nad wyraz dobrze. Wiele razy to udowodnił.

Czy koalicja jest zagrożona? Niekoniecznie. Być może Platforma na zmiany w partii koalicyjnej patrzy nawet z pewną życzliwością. Tak, jak życzliwie patrzyłaby, gdyby Pawlaka zastąpił Sawicki. Donald Tusk  wobec wicepremiera zachowywał się lojalnie, ostatnio jednak z coraz mniejszą wzajemnością. Pamiętać przede wszystkim trzeba jednak o jednym. W PSL po wyborach zmienił się prezes. Nie musi to jednak oznaczać, że zmieniła się sama partia. To wydaje się mało prawdopodobne. W dalszym ciągu więc ludowcy w koalicji będą raczej pełnić rolę strażnika interesów własnych wyborców. Cała reszta to tylko szczegóły techniczne.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną