Strategia politycznego języka

Na końcu języka
Chociaż główny polityczny konflikt w Polsce jest daleki od zakończenia, to język polityki, zdaje się, osiąga właśnie swój kres.
W Polsce panuje atmosfera klęski, rozpadu, pesymizmu, najcięższych oskarżeń, niemal wojny domowej.
Mirosław Gryń/Polityka

W Polsce panuje atmosfera klęski, rozpadu, pesymizmu, najcięższych oskarżeń, niemal wojny domowej.

W polskiej polityce coraz bliżej do wypowiedzenia dwóch kluczowych zdań, które jeszcze oficjalnie z ust polityków nie padły, ale chyba do tego blisko. Jedno z nich brzmi: „Sprawcą zbrodni smoleńskiej jest Donald Tusk”, a drugie: „Jarosław Kaczyński jest chory psychicznie”. To dwa ogniska elipsy, torem której toczy się teraz polska polityka. Trwają konwulsje i męki przy próbach maksymalnego zbliżenia się do tych stwierdzeń, choć jeszcze nikt z politycznego mainstreamu nie ma odwagi wypowiedzieć ich expressis verbis.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną