Kraj

Nowa diabelska etyka

Gdy podczas pewnej konferencji w Amsterdamie nobliwa pani profesor przedstawiła mi drugą panią, mówiąc „my wife”, zachwiałem się w posadach i omalże nie runąłem. Niby wiedziałem, że coś takiego jest, lecz dopiero stojąc twarzą w twarz z tą liberalną ofensywą uświadomiłem sobie, że moje głębokie i archaiczne „ja”, nic sobie nie robiąc z intelektu, tkwi jeszcze w pradawnej etyczności, odziedziczonej po puszczańskich i pustynnych przodkach. Ktoś tu z niej sobie kpi, rzuca jej wyzwanie, a ja, troglodyta, ostaję się bezbronny, bez żadnego argumentu.

Polityka 08.2013 (2896) z dnia 19.02.2013; Felietony; s. 98

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016