Trener Waldemar Fornalik przejdzie do historii polskiego futbolu jako pierwszy szkoleniowiec, który w eliminacyjnym meczu prowadził reprezentację pozbawioną obrońców. To znaczy oni byli, a jakby ich nie było. Oczywiście nie jest winą trenera Fornalika, że piłkarz Boenisch bez przerwy potyka się o własne nogi, ochoczo biega pod pole karne rywali, ale nie pali się do powrotu, nawet jak zdąży, to i tak nie wie, na co się przydać, a do przeciwnika nie zbliża się na odległość mniejszą niż dwa metry. Nie jest też winą selekcjonera, że Wasilewski z Glikiem wpadają na siebie, sieją chaos, a co drugą piłkę podają rywalom pod nogi, ani że obywatel Piszczek po raz kolejny raz gra w reprezentacji mecz, który, gdyby przydarzył mu się w Borussii Dortmund, gdzie zarabia pieniądze, przypłaciłby zesłaniem do drugiej drużyny, a i po premii pewnie by dostał.
Trudno jednak uwierzyć, że tego wszystkiego Fornalik nie widział na treningach (chyba dlatego bardzo się denerwował, gdy ochrona stadionu Polonii za szybko wpuszczała na trybuny nieproszonych gości). Być może wierzył, że w eliminacyjnym meczu do mistrzostw świata stanie się zbiorowy cud i Boenisch, Wasilewski oraz Glik zagrają lepiej, niż potrafią. Wiara w cuda jest specjalnością kolejnego już pokolenia polskich kibiców futbolu. Natomiast selekcjoner jest jednak od tego, żeby widząc tę zbiorową mizerotę, wymyślić jakiś manewr, dodatkowy bezpiecznik, uprzedzić całkiem prawdopodobną katastrofę. Tak samo powinien popracować nad wzbogaceniem opcji w ataku, a nie tylko polegać na szarżach Błaszczykowskiego, do spółki z Piszczkiem. Jeśli nie potrafi zaradzić na problemy ani w ataku, ani w obronie, to chyba powinien uznać, że misja, której się podjął jest z gatunku niemożliwych.
Jest więc problem z piłkarzami, którym na co dzień do artystów daleko, a jak spotykają się w meczu reprezentacji, to grają bez ładu i składu, a co gorsza, bez wiary i chęci. Ale jest też problem z trenerem – człowiekiem bez osiągnięć, renomy i charyzmy. Słodką tajemnicą poprzedniego zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej pozostaną prawdziwe powody nominacji Waldemara Fornalika. Trudno, żeby dla kadrowiczów, w większości grających za granicą, autorytetem był trener, którego największym osiągnięciem jak wicemistrzostwo słabej polskiej ligi i który w futbolu międzynarodowym jest praktycznie rzecz biorąc nowicjuszem.
Ale z drugiej strony – nawet jeśli dojdzie do trzęsienia ziemi i zmiany trenera, co to da? Nawet jak się odstawi Wasilewskiego, Boenischa i jeszcze paru innych, to czy ich potencjalni zastępcy są lepsi?
-
Ślubowanie sędziów TK. Prezydent Nawrocki z własnej woli sam się z tego aktu wyłączył
-
Lasy Państwowe jak partyjny bankomat. Dotarliśmy do ustaleń, jak rąbano publiczną kasę
-
Fani Donalda, czyli Polska Partia Trumpa. W PiS rośnie niepokój, inni zacierają ręce
-
Trump psuje Wielkanoc politykom PiS. O co będziemy się kłócić przy świątecznym stole?
-
Lotniskowiec Błaszczaka płynie na wojnę z Iranem. Tak PiS utknął w pułapce lojalności wobec Trumpa
Najczęściej czytane w sekcji Kraj
Czytaj także
Alergia na wiosnę. Cierpi aż 12 mln Polaków. Leczą się u naturopatów, problem jest gigantyczny
Już 12 mln Polaków zmaga się z wiosennymi alergiami. Gdy konwencjonalna medycyna oferuje lata leczenia, gabinety naturopatów obiecują odczulenie bez igieł i bólu. Dlaczego łatwiej uwierzyć w magię niż w naukę?
Nawrocki i jego dwór. Ambicje, zaskakujące błędy i wojenki. W dużym Pałacu robi się nerwowo
„Zluzuj zbroję” – mawia Karol Nawrocki do swoich współpracowników, zaniepokojonych wizerunkowymi konsekwencjami jego ostatnich zachowań. Ale jego otoczenie, nawet to z politycznym doświadczeniem, też jest zagubione i popełnia zaskakujące błędy.
Fani Donalda, czyli Polska Partia Trumpa. W PiS rośnie niepokój, inni zacierają ręce
Iran, Ameryka, Izrael i kwestia polska. Wojna na Bliskim Wschodzie podzieliła naszą prawicę na trzy konkurencyjne obozy. Linię podziału wyznacza dzisiaj przede wszystkim stosunek do Donalda Trumpa, chociaż równie dobrze można się pospierać o polską bombę atomową albo żydowskiego antychrysta.
Predator z Tindera. Wygląda niegroźnie, krzywdził latami. Uwaga! On nadal poluje
Na początku słodki, z czasem zamieniał kobietom życie w koszmar. Szantażował, zastraszał, stosował przemoc, a nawet gwałcił. Przez lata bezkarny. Okazuje się, że policję miał na swoich usługach.
Lasy Państwowe jak partyjny bankomat. Dotarliśmy do ustaleń, jak rąbano publiczną kasę
Sprawozdania z audytów w Lasach Państwowych, do których dotarła „Polityka”, ujawniają szokujące i nieznane szczegóły wyprowadzania pieniędzy. Fundusz Leśny działał jak Fundusz Sprawiedliwości, tylko razy dwa.
Terapia integracji sensorycznej: zaglądamy za kulisy. Dorośli płacą krocie na zajęcia dla dzieci
Na terapię integracji sensorycznej Polacy wydają rocznie kilkaset milionów złotych z prywatnych kieszeni i z publicznych środków. Sprawdzamy, czy warto, i zaglądamy za kulisy branży.
Wakacje między wojnami. Czas zmienić plany. Od czego teraz zacząć planowanie urlopu?
Urlop czasem beztroski? To już nieaktualne. Teraz w cenie są ubezpieczenia, które nie wygasną z chwilą pierwszych strzałów, a o tym, dokąd można wysyłać wycieczki, zdecyduje MSZ.
Makabryczna turystyka: kulisy polowań na ludzi w Sarajewie. „Dziecko było najcenniejszym trofeum”
Za zastrzelenie kobiety snajper musiał zapłacić ok. 70 mln lirów. Mężczyźni byli tańsi – mówi Ezio Gavazzeni, autor książki, w której ujawnia kulisy wstrząsającej turystyki polowań na ludzi w oblężonym Sarajewie.
Zimne łóżka. Dlaczego Polacy coraz rzadziej uprawiają seks? Z naszych sypialni powiało chłodem
Im więcej seksu i erotyki wokół nas, tym zimniej w naszych sypialniach. Połowa kobiet i niewiele mniej mężczyzn traci zainteresowanie życiem łóżkowym. Nad Wisłą z sypialni wieje coraz większym chłodem.
Piłsudski i Dmowski (i AI) dla „Polityki”. „Za moich czasów przynajmniej wiedzieliśmy, kto jest wrogiem”
O dzisiejszej Polsce, Unii Europejskiej, o Niemcach, Ukrainie oraz świecie Trumpa i Putina rozmawiamy z awatarami Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego.