Skąd się biorą poglądy Polaków?

Pokręceni
„Jak można rządzić krajem, w którym jest 246 gatunków sera?” – pytał rozżalony na Francję gen. Charles de Gaulle. A jak rządzić krajem, w którym jest 20 mln prywatnych ideologii i 20 mln prywatnych religii?
W epoce kolumn marszowych nieliczne elity decydowały o tym, co ludzie mieli w głowach i kieszeniach.
Marek Sobczak/Polityka

W epoce kolumn marszowych nieliczne elity decydowały o tym, co ludzie mieli w głowach i kieszeniach.

Nie zazdroszczę żadnemu politykowi, który musi zebrać trwale liczącą się w polityce grupę elektoratu, połączoną czymś więcej niż jakaś jedna kwestia. Żadnej takiej grupy już nie ma i jej coraz bardziej nie będzie. Nie ma ważącej politycznie grupy, która chce zrobić A, B, C, D, E i F. Można pewnie znaleźć większość popierającą A. I może nawet F. Ale wspólność tych zbiorów jest słaba i niejasna.

W najbardziej (obok Malty) katolickim kraju Europy najlepiej widać to na przykładzie seksu i innych obyczajów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj