Kraj

Pokręceni

Poglądy Polaków, czyli pomieszanie z poplątaniem

Polityka
„Jak można rządzić krajem, w którym jest 246 gatunków sera?” – pytał rozżalony na Francję gen. Charles de Gaulle. A jak rządzić krajem, w którym jest 20 mln prywatnych ideologii i 20 mln prywatnych religii?

Nie zazdroszczę żadnemu politykowi, który musi zebrać trwale liczącą się w polityce grupę elektoratu, połączoną czymś więcej niż jakaś jedna kwestia – pisze Jacek Żakowski. – Żadnej takiej grupy już nie ma i jej coraz bardziej nie będzie. Nie ma ważącej politycznie grupy, która chce zrobić A, B, C, D, E i F. Można pewnie znaleźć większość popierającą A. I może nawet F. Ale wspólność tych zbiorów jest słaba i niejasna.

W najbardziej (obok Malty) katolickim kraju Europy najlepiej widać to na przykładzie seksu i innych obyczajów. Za katolików uważa się jakieś 90 proc. obywateli RP. A jednocześnie ok. 70 proc. popiera in vitro, 60 proc. jest za legalną eutanazją, prawie połowa za legalną aborcją, ponad 60 proc. akceptuje wspólne mieszkanie (i seks) bez ślubu, ponad połowa deklaruje, że homoseksualnego partnera własnego dziecka traktowaliby tak samo jak partnera heteroseksualnego, prawie 80 proc. deklaruje użycie prezerwatyw. W tych (i wielu innych) sprawach większość wiernych ma pogląd przeciwny niż ich Kościół…

Cały artykuł Jacka Żakowskiego w najnowszym numerze POLITYKI – dostępnym w kioskach, w wydaniu na iPadzie i w Polityce Cyfrowej.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Emeryci na psychotropach

Potrafią wyłudzać recepty, tłumaczyć, że od leków, które nie uzależniają, mają alergię. I dlatego muszą brać psychotropy. A psychiatrzy przyznają: rekordziści potrafią brać je przez kilka lat.

Katarzyna Kaczorowska
26.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną