Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

Układ bezprawia
W piątek wchodzi na ekrany kin „Układ zamknięty”. Film Ryszarda Bugajskiego – fabularna opowieść o prawdziwym zdarzeniu – jest przyczynkiem do debaty o systemie. Ile może prokurator, ile może urzędnik. I jak naprawiać krzywdę obywatelom.
Kadr z filmu Ryszarda Bugajskiego „Układ zamknięty”.
Kino Świat/materiały prasowe

Kadr z filmu Ryszarda Bugajskiego „Układ zamknięty”.

W pierwszej scenie najnowszego filmu Ryszarda Bugajskiego „Układ zamknięty” prezydent miasta przecina wstęgę i uroczyście inauguruje działalność nowoczesnej prywatnej fabryki. Niedługo później trzej właściciele tego zakładu, wskutek zmowy prokuratorów z dyrektorem skarbówki, zostają pod fałszywym pretekstem aresztowani, za kratami przeżywają gehennę, podobnie jak ich rodziny na wolności. Tracą fabrykę, zdrowie i złudzenia, że żyją w praworządnym kraju. Rzecz dzieje się tu i teraz, w Polsce.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną