Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Kościół Nycza, Kościół Michalika

Ile pieniędzy potrzebuje Kościół w Polsce

Nowy papież staje się wzywaniem dla Kościoła w Polsce. Ale nie dlatego, że – jak twierdzi abp Michalik – antykościelne media walczą nim z Kościołem, tylko dlatego, że styl i przesłanie papieża Franciszka rażąco odbiega od stylu większości hierarchów i księży.

Jacek Żakowski słusznie nazwał ten styl feudalnym. Wierni są po to, by chodzić do kościoła, słuchać kazań bez komentarzy i głosować na PiS albo Marka Jurka, no i płacić na Kościół.

Jakiś czas temu, kiedy jeszcze niektórym politykom centroprawicy i niektórym dygnitarzom kościelnym marzył się POPiS, w obiegu publicystycznym było rozróżnienie na dwa Kościoły w jednym: tak zwany łagiewnicki, kojarzony z frakcją posła Rokity w PO, i toruński.

Od tego czasu sporo się zmieniło w polityce świeckiej i kościelnej. Łagiewnicki zniknął (może go próbować wskrzesić poseł Gowin), toruński się umocnił. Nic mu ze strony obecnej władzy kościelnej nie zagraża, żadna duszpasterska reprymenda w stylu prymasa Glempa, żaden audyt finansowy.

Dziś na czele Kościoła stoi biskup pro-radiomaryjny. Dla niego wyzwaniem nie jest prawicowe upartyjnianie Kościoła, lecz rzeczowa debata publiczna o kościelnej kondycji.

Ale są jeszcze w Kościele biskupi i księża zdolni do udziału w takiej debacie nie na wspomnianej zasadzie feudalnej. Na przykład bp Ryś czy kardynał Nycz, ojciec Wiśniewski czy ks. Lemański. Nazywają rzeczy po imieniu. Mówią o tym, co dobre, ale i o tym, co złe w Kościele. Zamiast pobożnych frazesów w stylu abp. Michalika podają fakty i konteksty.

„Główny ekonomista” Kościoła, kardynał Nycz ocenił właśnie, że Kościołowi instytucjonalnemu w Polsce potrzeba rocznie 8 mld zł na normalne funkcjonowanie. Ujawnił (chyba po raz pierwszy), że z tacy Kościół zbiera 6 mld. Brakuje dwóch – Kościół oczekuje tu wsparcia ze strony państwa.

Nycz zaznaczył, że w takiej sytuacji ok. 80 mln zł z tytułu Funduszu Kościelnego to kropla. Ale w ocenie Kościoła rzeczy idą w dobrym kierunku: prace nad dodatkowym 0,5-procentowym odpisem toczą się gładko we współpracy z rządem (no proszę, a przecież ten rząd jest rzekomo wrogiem Kościoła?!). Można dalej dyskutować o finansach Kościoła, ale przynajmniej mamy wreszcie jakieś liczby.

Nycz to oczywiście biskup tak samo konserwatywny, jak cała reszta episkopatu. Ale też pragmatyczny i nastawiony nie na konfrontację, lecz na dialog i współdziałanie. Kardynał z Warszawy wie, że media nie walczą papieżem z Kościołem, lecz o Kościół. W końcu niewierzącym i agnostykom też przysługuje prawo do marzeń o Kościele, z którym da się pokojowo koegzystować dla dobra ogółu.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Świat

Akta Epsteina. Światowe elity na widelcu, skala jest oszałamiająca. Kogo jeszcze zatopi tsunami?

Tony dokumentów z archiwum Jeffreya Epsteina to materiał, jakiego jeszcze nie było. Potężna kompromitacja amerykańskich i globalnych elit. I służby specjalne w tle.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
11.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną