Kraj

Ogórkowy przełom

Koniec anonimowości w Internecie?

Polski Internet wraz z mediami ożyły z wakacyjnego uśpienia po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Niepotrzebnie.

Uznał on, że jak najbardziej właściwa jest procedura walki z sieciowymi „hejterami”, czyli autorami obraźliwych anonimowych wpisów i komentarzy, polegająca na udostępnianiu przez administratorów danych umożliwiających identyfikację autorów. Wyrok okrzyknięty przełomowym w istocie nic nowego do polskiej rzeczywistości prawnej nie wnosi.

Poszkodowany w Polsce miał i ma prawo zgłosić się do organów ścigania, gdy uzna że został zniesławiony lub wszcząć postępowanie cywilne, jeśli stwierdzi, że zostały naruszone jego dobra osobiste. W pierwszym przypadku, jeśli policja lub prokuratura rozpoczną postępowanie, nie powinny mieć większego problemu z dostępem do niezbędnych danych. W przypadku spraw cywilnych sprawa się komplikuje, bo poszkodowany może zapukać do administratora, by mu ujawnił np. IP komputera, z którego wysłano jakiś paszkwil, administrator jednak zazwyczaj taką prośbą się nie przejmie.

W takiej sytuacji pozostaje zwrócenie się do Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z prośbą o decyzję zobowiązującą administratora do ujawnienia dla potrzeb postępowania sądowego danych umożliwiających identyfikację użytkownika (tych jednak tylko danych, jakie rzeczywiście on gromadzi). Administrator może w takiej sytuacji odwołać się do Sądu Administracyjnego. Wyrok NSA zakończył właśnie jedną z takich prawnych epopei. Nie pierwszą jednak – każdego roku do GIODO trafia kilkadziesiąt podobnych wniosków. Teraz, po nagłośnieniu wyroku NSA być może zainteresowanie wzrośnie. Czy jednak zmniejszy się poziom internetowego chamstwa?

Wątpliwe, bo byłoby to możliwe, gdyby do walki z nim włączyli się aktywnie właściciele portali i serwisów internetowych. Ci jednak często posługując się argumentem „wolności słowa” i związanym z nim prawem do anonimowości wypowiedzi walczą najzwyczajniej o swój interes. A ten kręci się tym lepiej, im dyskusje na forach „gorętsze”.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Czy wiesz, skąd pochodzi to, co nosisz?

Firmy odzieżowe (i nie tylko) lubią zapewniać, że są społecznie odpowiedzialne. Pora im powiedzieć: sprawdzam. Zwłaszcza w czasach pandemii.

Jędrzej Dudkiewicz
28.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną