Kraj

Dziwne miasto

Ostatnio żyjemy w Polsce Warszawą. Znów nabiliśmy Warszawę jak jabłko na koniuszek polskiej szpady. Gra o Warszawę – grą o Polskę. Jak zawsze. Może właśnie dlatego stosunki wzajemne między Polską i Warszawą nie układały się zbyt dobrze. Wielkie uczucie i mało zrozumienia. Jak romans chłopskiego syna z panną z dobrego domu.

Ano my, ludzie prowincjonalni, mamy stolicy za złe. Czujemy się przez nią zdominowani i zawstydzani jak Wokulski przez Izabelę.

Polityka 42.2013 (2929) z dnia 15.10.2013; Felietony; s. 111

Czytaj także

Kraj

Sławomir Mentzen – strateg Konfederatów

Czy można być liberalno-konserwatywnym nacjonalistą? Jak dotąd to się Konfederacji całkiem nieźle udaje. Choć balansująca pomiędzy władzą i opozycją formacja nadal jest zagadką.

Rafał Kalukin
02.10.2020